| Największa tragedia w Polsce od czasów II WŚ Prezydent Lech Kaczyński, jego żona i 94 przedstawicieli polskich elit zginęli w katastrofie samolotu pod Smoleńskiem. Obowiązki głowy państwa przejął marszałek Sejmu Bronisław Komorowski. Prezydent, jego małżonka, politycy, wojskowi, duchowni, kombatanci i przedstawiciele Rodzin Katyńskich lecieli rządowym samolotem Tu-154M na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. Samolot rozbił się w sobotę 10 kwietnia o godz. 8.56 w czasie podejścia do lądowania w trudnych warunkach pogodowych, kilkaset metrów od pasa startowego lotniska wojskowego Siewiernyj. Maszyna rozbiła się podczas drugiego podejścia, gdy nad lotniskiem była wielka mgła. Zdaniem rosyjskich mediów widoczność nie przekraczała 500 m. Maszyna rozpadła się na dwie części; jedna od drugiej leży w odległości 800 m. Samolot, wyprodukowany w ZSRR w 1990 r., przeszedł niedawno generalny remont, latał od lutego br. Pilotowi z powodu złej pogody proponowano lądowanie w Mińsku lub Moskwie. - Załoga kilkakrotnie nie wykonała poleceń szefa lotów na lotnisku w Smoleńsku - powiedział wiceszef sztabu rosyjskich sił powietrznych gen. Aleksandr Aloszyn. - Samolot w odległości 50 km wszedł do strefy i przez szefa lotów został poinformowany o złych warunkach atmosferycznych w rejonie planowanego lądowania. Zarekomendowano mu, by udał się na lotnisko zapasowe. Załoga podjęła decyzję, że wykona podejście do lądowania, a później zdecyduje, czy lądować, czy też lecieć na lotnisko ... |